Cynamon i pierniki pachną świętami bez względu na to, kiedy poczujesz ich aromat. Podobnie jest z zapachem sosny czy starego pudełka z ozdobami przechowywanego na strychu.
Zapach potrafi przywołać świąteczne wspomnienia silniej niż inne bodźce. Piosenka może przypomnieć Ci Boże Narodzenie, ale znajomy aromat na krótką chwilę przenosi Cię w przeszłość.
Nie dzieje się tak bez powodu. Odpowiedź kryje się w sposobie, w jaki działa nasz mózg.
Większość informacji o tym, co widzisz, słyszysz i czego dotykasz, przechodzi przez część mózgu zwaną wzgórzem. To ona porządkuje sygnały, zanim przekaże je dalej.
Zapach wybiera krótszą drogę. Sygnał z nosa trafia do opuszki węchowej, która ma bezpośrednie połączenia z ciałem migdałowatym i hipokampem. Ciało migdałowate odpowiada za przetwarzanie emocji, a hipokamp odgrywa ważną rolę w pamięci.
Zapach niemal od razu dociera więc do obszarów związanych z uczuciami i wspomnieniami — zanim jeszcze rozpoznasz, co właściwie czujesz.
Dlatego najpierw może pojawić się emocja, a dopiero później szczegóły wspomnienia. Najpierw coś czujesz, a potem przypominasz sobie, skąd znasz ten zapach.
Badacze odkryli, że wspomnienia wywołane zapachem często pochodzą z wcześniejszych lat życia niż te przywołane przez słowa czy obrazy. Wiele z nich sięga okresu przed dziesiątymi urodzinami.
Zwykle są też bardziej wyraziste i silniej nacechowane emocjami. Naukowcy nazywają to efektem Prousta — od nazwiska francuskiego pisarza, który opisał, jak smak i aromat ciastka zanurzonego w herbacie przywołały wspomnienia z dzieciństwa.
Święta wyjątkowo sprzyjają temu zjawisku. Te same zapachy pojawiają się raz w roku, w tych samych pomieszczeniach, w towarzystwie tych samych osób — często przez całe dziesięciolecia. Mózg łączy je w jedno wspomnienie. Po latach wystarczy znajomy aromat, by wszystko wróciło.
Każdy ma nieco inną listę, ale niektóre aromaty powracają szczególnie często.
Pomarańcza schowana w świątecznej skarpecie była przez pokolenia tradycją w wielu domach. Zwyczaj ten pochodzi z czasów, gdy świeże owoce zimą były prawdziwym rarytasem. Zapach pomarańczowej skórki, za który odpowiada limonen, do dziś przypomina wielu osobom świąteczny poranek.
Zapach choinki pochodzi od związków zwanych terpenami, przede wszystkim pinenu. Przywołuje dzień, w którym drzewko pojawiło się w domu, igły rozsypane na dywanie i pierwsze zapalenie lampek.
Kwiaty na Boże Narodzenie z dodatkiem sosnowych gałązek i innej zieleni przywołują znajomy zapach choinki. Róże, goździki i frezje również wzbogacają świąteczne kompozycje, które dzięki nim nie tylko pięknie wyglądają, ale też pachną.
Cynamon znajdziesz w świątecznych babeczkach z bakaliami, grzanym winie, ciasteczkach i świecach. Jego charakterystyczny aromat pochodzi od aldehydu cynamonowego. Pojawia się w tylu świątecznych potrawach i napojach, że trudno nie kojarzyć go z Bożym Narodzeniem.
Imbir, cynamon, gałka muszkatołowa i melasa rozgrzewające się w piekarniku. Jeśli w dzieciństwie zdarzało Ci się piec piernikowe ludziki, ten zapach może w jednej chwili przenieść Cię z powrotem do kuchennego stołu.
Są też aromaty charakterystyczne tylko dla Twojego domu. Brukselka gotująca się na kuchence. Woda po goleniu dziadka. Papier do pakowania prezentów. Dym ze zgaszonej świecy. Indyk, który piecze się od szóstej rano.
Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl: który zapach przenosi Cię w przeszłość? Gdzie wtedy jesteś i kto jest obok?
Dla wielu osób odpowiedź wiąże się z jednym człowiekiem lub konkretnym domem. Może to być zapach kuchni babci albo pokoju gościnnego u cioci, w którym zawsze pachniało potpourri — mieszanką suszonych kwiatów i przypraw.
Kiedy wiesz, jaki aromat przywołuje Twoje święta, możesz świadomie do niego wrócić. Upiecz ciasteczka. Kup choinkę. Wbij goździki w pomarańczę. Postaw na stole te same kwiaty, które wybierała Twoja mama.
Jednocześnie tworzysz świąteczne wspomnienia dla osób, które są teraz wokół Ciebie, także dla dzieci. Zapachy, którymi wypełnisz dom w tym roku, mogą być tymi, które zapamiętają na kolejnych trzydzieści lat.
Świąteczne bukiety z eukaliptusem, sosnowymi gałązkami i inną sezonową zielenią to prosty sposób, by wprowadzić do domu zapach Bożego Narodzenia.
Zamów bukiet na swój stół albo wyślij go komuś, z kim łączą Cię wspólne świąteczne wspomnienia.